3. Niedziela zwykła – ROK A

„W dawniejszych czasach upokorzył Pan krainę Zabulona i Neftalego, za to w przyszłości chwałą okryje. Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką”. U Pana Boga nie liczy się przeszłość, nawrócony grzesznik bliższy Mu jest niż sztuczny święty. Często doświadczenie ciemności pomaga nam zrozumieć światło, choć na pewno lepiej iść cały czas w jasności.

„Gdy Jezus posłyszał, że Jan został uwięziony… osiadł w Kafarnaum… na pograniczu Zabulona i Neftalego. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza…”. Tam powołał większość apostołów, mówiąc im: „Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi… I obchodził całą Galileę… głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszelkie choroby”. Szczęśliwy kraj, szczęśliwi ludzie, którzy najdłużej słuchali nauk Jezusa i podziwiali Jego cuda. Do dziś pielgrzymi wynoszą stamtąd miłe i głębokie przeżycia, jakby jeszcze wyczuwali Jezusową obecność.

Poszli Apostołowie świat, gdy nawet Galilea okazała się dla nich niegościnną. I zobaczyli podobne reakcje w innych stronach, u innych ludzi; wnet wybuchną straszne prześladowania. Ale groźniejsze od nich są wewnętrzne rozłamy. Św. Paweł pisze do niedawno ochrzczonych w Koryncie: „Upominam was, bracia, w imię naszego Pana Jezusa, abyście byli zgodni i by nie było wśród was rozłamów, byście byli jednego ducha”. Argument niepodważalny: „Czyż Chrystus jest podzielony?”.

Niestety, do dziś trwają zarówno prześladowania, jak i wewnętrzne podziały. Nie inny jest i nasz Naród, skoro po wspaniałym pontyfikacie Papieża-Polaka tyle jeszcze wśród nas nienawiści…

ks. M.R. – 27.01.2008  

Iz 8, 23b-9,3
1 Kor 1, 10-13.17
Mt 4, 12-23