„Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia…”.
W symbolach Pismo św. ukazuje istotę człowieka; ciało i duszę. I jeszcze ważniejsze – Boże pochodzenie. Jeśli dodamy tło – „ogród na wschodzie”, odczytamy wolę Stwórcy; aby był szczęśliwy. Wszystko, co Bóg stworzył było dobre. A dobro człowieka, to szczęście ziemskie, przyrodzone, naturalne – i nadnaturalne, nadprzyrodzone, niebieskie.
Życie jakie znamy jest inne; nieszczęścia, choroby, słabości, krzywdy, zbrodnie, śmierć, a nieba nie widać… Wyjaśnienie daje Pismo św.: między dziełem stworzenia zdarzyła się tragedia; bunt przeciw Bogu, grzech. Wyraża to biblijny symbol uległości wężowi. Jak do niej doszło? Przez rozmowę z kusicielem i wzbudzenie nieufności w dobroć Stwórcy, która zaowocowała pragnieniem osiągnięcia szczęścia bez Boga.
Zakończenie opowiadania o upadku, budzi jednak nadzieję; „wtedy otworzyły się im obojgu oczy…”. Bóg dostrzegł i odpowiada natychmiast; zbawi, czyli naprawi zło i przywróci porządek dobra. Zrealizował obietnicę, „gdy nadeszła pełnia czasu” – przez swego „Syna umiłowanego”. Jeden z etapów przedstawia dzisiejsza Ewangelia. Powtarza się sytuacja; kusiciel robi wszystko, by zjednać, ale teraz zwycięża Człowiek; „Idź precz, szatanie!”. I wypełnia, co zostało napisane: „Panu, Bogu swemu będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”.
„Jeżeli przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich śmierć, to o ileż obficiej spłynęła na wszystkich łaska… przez Jednego Człowieka”. Dziedziczymy po Adamie – jego grzech – niezależnie od naszej woli. Ale jesteśmy też dziedzicami Boga. Skoro grzech zwykłego człowieka rozlał się tak szeroko, co mówić o łasce danej przez Boga-Człowieka?! Przyjęcie łaski jest jednak zależne od naszej woli.
Zaczynamy Wielki Post. Kościół jasno określa sytuację i… zadania.
ks. M.R.
Gazetka „Ave Maria” 8/1999
Rdz 2,7-9; 3,1-7
Rz 5,12-19
Mt 4,1-11