2. Niedziela Wielkiego Postu – ROK A

„Pan Bóg rzekł do Abrama: `wyjdź z twojej ziemi rodzinnej… do kraju, który ci ukażę… Abram udał się w drogę, jak mu Pan rozkazał`”. Nowy etap historii zbawienia; inicjatywa wyszła od Boga – człowiek podjął współpracę; tak się zaczynają najwspanialsze dzieła na ziemi. Jeśli ich za mało, to nie z braku Bożej inicjatywy! Oto propozycja Boga: „uczynię z ciebie wielki naród, będę ci błogosławił… przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo ludy całej ziemi”. Abram uwierzył! Widział tylko cząstkę, ale stał się uczestnikiem całej obietnicy. Najwspanialszym owocem jego wiary – Jezus Zbawiciel. Ewangelia ukazuje Go w chwale: „twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie stało się białe jak światło”. Jeszcze piękniejszy był głos Ojca dochodzący z obłoku: „To jest mój Syn umiłowany… Jego słuchajcie”. I to wszystko dla trzech tylko „widzów”! Nikomu nie będą mogli powiedzieć, „aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie”.

Człowiek wyruszył ku Bogu – Bóg zszedł do człowieka; to Ewangelia! Nie ma ważniejszego problemu, jak przyjąć ją i do niej dostosować całe życie. „Weź udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii” – zachęca Apostoł Narodów najdroższego ucznia, Tymoteusza. On sam szukał szczęścia na innych drogach, ale po spotkaniu Jezusa powie: „dla mnie żyć – to Chrystus”. Bo tak naprawdę, człowiek szuka miłości, a największą Miłością jest Bóg dający nam „Zbawiciela, Chrystusa Jezusa, który przezwyciężył śmierć, a rzucił światło na życie i nieśmiertelność przez Ewangelię”.

Dlaczego tak trudno odkryć podstawową prawdę, że Bóg nas kocha i to tak bardzo, że „Syna swego dał…”? Dlaczego, nawet po przyjęciu Nowiny tak trudno przestawić życie, by iść dalej z Nim? O głównej przeszkodzie przypomniała nam Ewangelia w ubiegłą niedzielę; i do nas przychodzi kusiciel, a my, łatwowierni, przechodzimy często na stronę buntownika, nawet Judaszowym pocałunkiem, albo uciekamy od Pojmanego – przez współczesnych oprawców Prawdy i Dobra. Obyśmy przynajmniej szybko wrócili do „Boga, który nas wybawił i wezwał świętym wezwaniem” – to zadanie Wielkiego Postu.  

ks. M.R.

Gazetka „Ave Maria” 8/2002

Rdz 12, 1-4a
2 Tm 1, 8b-10
Mt 17, 1-9