„To mówi Pan…” – najbardziej uroczysty wstęp prorockiej mowy, podkreśla ważność sytuacji; „uwaga, sam Bóg do was mówi!”
O czym mówi? – dla wierzących to nic nowego, ale gdyby niewierzący chciał odgadnąć – czy pomyślałby, że Bóg nakazuje swoim wyznawcom: „dziel swój chleb z głodnym, wprowadź w dom biednych tułaczy, nagiego przyodziej…”? Jak potężnego obrońcę mają w Bogu biedni! I jeszcze coś więcej; to Boża strategia uświęcania człowieka i świata; „wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza… chwała Pana iść będzie za tobą…”.
O zapaleniu na ziemi Bożego światła mówi też Pan Jezus: „wy jesteście światłem świata”, a wcześniej zapewniał „Ja jestem Światłością świata”. Moc miłości i prawdy, którą przekaże uczniom, będzie tym ogniem, który On przyniósł na świat, „aby już zapłonął”. I znów ukonkretnienie: „tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki”. „Dobre” uczynki są promieniem dobroci Ojca, obdarowani przez nas poznają Źródło i będą „chwalili Ojca naszego, który jest w niebie”.
Czy może być piękniejsza i skuteczniejsza „nauka społeczna”?! Oto Bóg Najświętszy nie znużył się upadającym człowiekiem, ciągle przychodzi i nie tylko dźwiga z upadków, ale posyła z misją rozpromienienia całego świata – czynami dobrymi miłością Stworzyciela do stworzeń i Zbawiciela do braci, ale miłością przechodzącą przez człowiecze serce.
Jak udźwignąć ciężar Bożego zaufania, jak wypełnić zadanie przewyższające ludzkie siły? – jak św. Paweł „nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego”. Jak on stanąć przed ludźmi „w słabości i bojaźni, i z wielkim drżeniem”. Być sobą, nie udawać bohatera, nie dawać z siebie, wtedy świadectwo nasze będzie „ukazywaniem ducha i mocy, aby wiara opierała się nie na mądrości ludzkiej, ale na mocy Bożej”.
Pamiętajmy o tym „oparciu na mocy Bożej”, to jest szansa chrześcijanina! Wtedy i tylko wtedy jest potrzebny Bogu i ludziom. A mądrość ludzka…? jakże często zawodzi!
ks. M.R.
Gazetka „Ave Maria” 6/1999
Iz 58, 7-10
1 Kor 2, 1-5
Mt 5, 13-16