OFIAROWANIE PAŃSKIE  – ROK A

Gdy upłynęły dni…” to Jezusowi dni liczą, Bogu – bo stał się człowiekiem. Czas Go „poświęcić Panu” – jak każdego z nas a Pośredniczką – Matka. Obrzędy religijne nabierają życia – tu jest Bóg, tu nam najbliżej do Niego! Odczuł to starzec Symeon; gdy przestał widzieć – zobaczył! Niespodzianka? – nie, on czekał długo i oto dziś… Bóg jest słowny, nie każe czekać na próżno! Chwała Tobie, Boże, za Światło, które przyszło na ziemię – oby je ludzie zechcieli przyjąć… niestety – „Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą” – ludzie Bogu! Mówić będą: „to nasze królestwo, tu my decydujemy!”.

Gdyby nas Bóg nie kochał… wymierzyłby sprawiedliwość – ale On kocha jest samą Miłością, a Jej wybranym znakiem – Matka, której „duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu…”. To później, teraz jest czas, by „Dziecię rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością”

Jest czas oczekiwania, czas spełnienia obietnicy, ofiarowania rękami i sercami Najbliższych, dojrzewania do samodzielnej ofiary, czyli do stania się „znakiem sprzeciwu”… Jezus to przeszedł – a ja?  

ks. M.R.
Gazetka „Ave Maria” 5/1994

Łk 2,22-40