„Kto wchodzi przez bramę jest pasterzem owiec… owce słuchają jego głosu; woła swoje owce po imieniu i wyprowadza”. Porównanie, mimo uproszczeń, daje wgląd w problem. Jak powinni żyć ludzie? – poznając, słuchając, idąc za „pasterzem”, są wtedy sami bezpieczni i pożyteczni dla innych. Jeśli nie mają pasterza, albo nie chcą za nim iść – jak stado drapieżników niszczą innych i siebie. Pierwszym Pasterzem człowieka i całej rodziny ludzkiej jest Bóg. On nie poprzestał na „zdalnym sterowaniu” poprzez sumienie, lecz stał się Człowiekiem-bramą; w Nim najdoskonalej spotkał się Bóg z naturą ludzką, i najpiękniej spotykają się ludzie. Jezus, Emmanuel-Bóg-z-nami, mówi: „Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony… Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości”. Udowodnił to „dając życie za przyjaciół” i rozdzielając bez ograniczeń owoce Ofiary. Zrobił wszystko… czy nam to wystarczy? Ci, którzy Go ukrzyżowali, pytali z przejęciem: „cóż mamy czynić, bracia?”, a na radę „nawróćcie się i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa” – „przyjęli Jego naukę, zostali ochrzczeni”, w liczbie „około trzech tysięcy dusz”.
Rosnąca liczba wierzących w Jezusa nie gwarantuje „zwycięstwa” na ziemi; Jego pierwszy zastępca poucza w kilkadziesiąt lat później: „to się Bogu podoba, jeżeli dobrze czynicie, a przetrzymacie cierpienia”. To nie przypadek, lecz zadanie; „do tego bowiem jesteście powołani”. Piotr „wypatrzył” tę zasadę u Mistrza: „Chrystus przecież również cierpiał za was i zostawił wam wzór, abyście szli za Nim Jego śladami”. A wzór to niedościgły; „On, gdy Mu złorzeczono, nie złorzeczył, gdy cierpiał nie groził… poniósł nasze grzechy na drzewo, abyśmy przestali być uczestnikami grzechów, a żyli dla sprawiedliwości”.
„Potomkowie” pierwszych chrześcijan, uczniowie Chrystusa, Jego owce – pójdźmy za Jego głosem. A św. Piotr powtórzy kiedyś o nas: „błądziliście jak owce, ale teraz nawróciliście się do Pasterza i Stróża dusz waszych”… powtórzy głosem swego następcy, „Piotra naszych czasów”. ks. M.R.
Gazetka „Ave Maria” 16/2002
Dz 2, 14a. 36-41
1 P 2, 20b-25
J 10, 1–10