18 czerwca 1961 r. – święcenia kapłańskie ks. prałata Mariana Rajchla

W poniedziałek 8 czerwca 2026 r. podczas Mszy św. o godz. 17.30 w kościele pw. św. Mikołaja bpa i św. Stanisława bpa dziękować będziemy za powołanie ks. prałata Mariana Rajchla do służby Bogu i ludziom poprzez sakrament kapłaństwa.

***

Ksiądz Prałat stanowił dla mnie taką niezłomną „kolumnę modlitwy”. Zawsze był niezachwiany w swojej postawie omadlania ludzi, którzy ustawiali się kolejkami, bo, żeby wejść w kalendarz Ks. Prałata, nawet na rozmowę, nie tylko na modlitwę, to trzeba było troszeczkę poczekać… Ksiądz Marian był cały czas niezachwiany, cały czas trwał przy Chrystusie, cały czas wołał o łaskę miłosierdzia wobec człowieka, który zmagał się z mocami ciemności. To było niezwykłe. Druga charakterystyczna postawa, którą się odznaczał – był pełen miłości wobec każdego, kto przychodził… Ks. Prałat prowadził do Jezusa, cały czas starał się wskazywać tylko na Niego.

ks. Bartłomiej Zakrzewski

***

Wielu z nas, a szczególnie osoby potrzebujące pomocy egzorcysty nazywało Ks. Prałata Ojcem i faktycznie był Ojcem. Bardzo wielu z nas będzie pamiętać o tym ojcostwie, o tym wielkim człowieczeństwie. Jednym z obrazów tego człowieczeństwa było to, że każdy, kto do Niego przeszedł musiał wypić herbatę z malinką i zjeść ciasteczko. To takie przejawy wielkiego człowieczeństwa i za to Ojcze, dziękuję Ci w imieniu tych, których wspierałeś swoją modlitwą, prowadziłeś w drodze do pełnej wolności w Chrystusie.

ks. Mateusz Rutkowski

***

Ks. Marian Rajchel był ubogi, naśladując Jezusa oddawał wszystko, co miał: dawał pieniądze, swój czas, swoje talenty, dawał siebie samego. Był hojny w dawaniu – miłość była motywem Jego działania.

Krystyna