„Mądrość jest wspaniała…”. Każdy człowiek jej pragnie, a odmówienie jej komuś, jest wielką obelgą. Tylko… co to jest mądrość? Biblia mądrym nazywa tego, kto żyje „po Bożemu”. Uczy też, jak ją osiągnąć; „ci łatwo ją dostrzegą, którzy ją miłują… znajdą, którzy jej szukają”. Miłować ją trzeba, nie kupować; szukać, a nie biernie czekać. Owszem; „kto dla niej wstanie o świcie… znajdzie ją siedzącą u drzwi”. Jest darem; „sama obchodzi i szuka tych, co są jej godni…”.
„Teorię” mądrości Pan Jezus ilustruje przypowieścią. Każdy chce być uczestnikiem uczty weselnej, a już na pewno panny z weselnego orszaku. Trzeba jednak przejść próbę; jest nią czas i odpowiednie wyposażenie; „Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły oliwy. Roztropne zaś… zabrały również oliwę”. Niby niczym się nie różnią; „zmorzone snem wszystkie zasnęły”. A jednak, gdy „nadszedł oblubieniec” tylko „te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę”. Pana Jezusowe podsumowanie; „czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny”, jest ukazaniem drogi mądrości; tak trzeba żyć, by osiągnąć cel ostateczny, a nie tylko przejściowy, językiem wojskowym – by wygrać wojnę, nie tylko bitwę.
Pierwsi chrześcijanie wierzyli mocno, czasem „za mocno”; np. wiele nieporozumień wśród Tessaloniczan wywołała prawda o powtórnym przyjściu Pana. Apostoł, czując się odpowiedzialnym za głoszoną Ewangelię, zawraca ich na drogi mądrości: „… zawsze będziemy z Panem. Przeto wzajemnie pocieszajcie się tymi słowami”. Istotne dla chrześcijanina jest nie czas wypełnienia, ale gotowość na przyjście Pana i nagroda przebywania z Nim na zawsze. Nagroda za mądre życie. Szczęśliwa wieczność za dobrze wykorzystany czas na ziemi.
Nie unikajmy sprawdzania naszych osiągnięć z Bożym kryterium.
Bądźmy „po Bożemu” mądrzy. O tę mądrość módlmy się.
ks. M.R.
Gazetka „Ave Maria” 45/1999
Mdr 6,12-16
1 Tes 4,13-18
Mt 25,1-13