NIEDZIELA
-
17. Niedziela zwykła ROK C
„Bóg rzekł do Abrahama: skarga na Sodomę i Gomorę głośno się rozlega…”. Bóg przyjęty przez Abrahama po przyjacielsku, i jego traktuje jak przyjaciela; dzieli się swoim „zmartwieniem”, odkrywa plany. Abraham wykorzystuje sytuację i wstawia się za skazanymi miastami – kolejny znak przyjęcia roli ojca narodów. Wspaniała jest Jego modlitwa wstawiennicza; „czy zamierzasz wygubić… Czytaj dalej
-
16. Niedziela zwykła ROK C
„Pan ukazał się Abrahamowi pod dębami Mamre…”. Był Stary Testament, Bóg szedł ku człowiekowi przez wybranego na ojca nowej ludzkości; „Abraham dostrzegł trzy ludzkie postacie naprzeciw siebie”. Bardzo uprzejmie, gościnnie, wylewnie przywitał, zaprosił i ugościł… czy rozpoznał? czy spodziewał się? Gość zostawił obietnicę: „za rok wrócę do ciebie, twoja zaś żona będzie miała wtedy syna”.… Czytaj dalej
-
Apostołów Piotra i Pawła Rok C
Co z niego wyrośnie? – zastanawiają się rodzice i wychowawcy. Kim on właściwie jest? – pytają znajomi, przyjaciele. Czy można na człowieku „budować”, skoro taki zmienny, niepewny… Tylko Bóg może powiedzieć: „Ty jesteś Opoka, i na tej opoce zbuduję…”. Piotr to nie znalezisko, drogocenny kamień. To materiał do obróbki dla Mistrza nad mistrzami. W 1. czytaniu Piotr już dojrzał do ofiary z życia; „skuty podwójnym… Czytaj dalej
-
13. Niedziela zwykła Rok C
„Pójdź za mną”. Powołanie – tajemnica ukryta w Bożym i ludzkim sercu; dlaczego ten, dlaczego wtedy, w taki sposób? Dlaczego jeden odpowiedział „pójdę za Tobą”, drugi chciał „najpierw pogrzebać ojca”, inny „odszedł smutny”? Mimo wszystkich niejasności głos Pana jest wyraźny i domaga się wyraźnej odpowiedzi. Pan Jezus radzi: „zostaw… idź i głoś”, bo „ktokolwiek przykłada… Czytaj dalej
-
12. Niedziela zwykła Rok C
„Będą patrzeć na tego, którego przebili, i boleć będą nad nim”. Dziwny jest człowiek; „przebija”, a potem „boleje”; żałuje, ale najpierw skrzywdzi…O ileż „dziwniejszy” jest Bóg, który dla pozyskania człowieka pozwala się przebić! W cierpieniu jest tajemnica, dokładniej; tajemnicza moc i wartość. Bóg ją zna – jak przekonać ludzi? Przygotowaniem był Stary Testament, a szczytem – przyjście na ziemię Syna… Czytaj dalej
-
Boże Ciało
Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa Trudno mówić o wdzięczności jako zapłacie – czym zapłacić za śmierć na krzyżu? raczej o radosnej pamięci, że „do końca nas umiłował”. A z pamięcią u nas różnie, więc przynajmniej w to święto staniemy przy Nim, a potem z Nim pójdziemy naszymi codziennymi drogami… Kościół skwapliwie podchwycił tę myśl i poddał treść: Ostatnia Wieczerza – przy 1. ołtarzu.… Czytaj dalej
-
Niedziela Trójcy Świętej Rok C
„To mówi Mądrość Boża: Pan mnie stworzył przed swymi czynami”. Od zawsze, Mądrość Boża istnieje i działa. Działała też w stworzeniu świata, szczególną „znajdując radość przy synach ludzkich”.To zapowiedź wybrania i umiłowania ludzi, a także – „nadziei” Pana Boga, że „nie przyniosą wstydu”. W tych słowach jest też dyskretne objawienie Bożej Wspólnoty, Bożego działania we Wspólnocie.… Czytaj dalej
-
Zesłanie Ducha Świętego Rok C
„Wieczorem w dniu zmartwychwstania…”. Długi był ten dzień oczekiwania i lęku, słabości ludzkiej i zwiastowanej – spoza zamkniętych drzwi – Bożej mocy. Dopiero wieczór rozbłysnął światłem; „przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: pokój wam!”. A więc żyje, przyszedł, pozwolił, by Go otoczyli, jak dawniej… przebaczył! „Uradowali się uczniowie ujrzawszy Pana”. Tak cieszyć się mogą tylko ci,… Czytaj dalej
-
Wniebowstąpienie Pańskie Rok C
„Ukazywał się im przez czterdzieści dni… potem został wzięty do nieba”. Niebo dla Apostołów to oczywistość; Jezus przychodził do nich po zmartwychwstaniu i „mówił o królestwie Bożym”. Gdy nadszedł dzień pożegnania; „uporczywie wpatrywali się w Niego jak wstępował do nieba”. Powiedzą potem: „nie możemy nie mówić tego, cośmy widzieli i słyszeli”. Doczekali spełnienia obietnicy: „wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym… otrzymacie… Czytaj dalej
-
6 Niedziela Wielkanocna Rok C
„Miasto święte, zstępujące z nieba od Boga…” – któż zdoła opisać? Św. Jan szuka podobieństwa w drogocennych kamieniach, najdoskonalszym mieście, ale i to nie wystarcza, bo temu „miastu nie trzeba słońca ni księżyca… jego lampą jest Baranek”.Nawetsłońce, bez którego tu nie ma życia, będzie niepotrzebne; tym bardziej to, za czym tak uganiamy się teraz… Jak bardzo nasz świat odbiega od tego obrazu! – co najgorsze –… Czytaj dalej









