29. Niedziela zwykła – ROK A

„To mówi Pan o swym pomazańcu Cyrusie: 'Ja mocno  ująłem go za prawicę’” – o pogańskim władcy największego imperium starożytności mówi… Bóg narodu wybranego. I choć nie spełnił wszystkich oczekiwań, dokonał wielkiej rzeczy; uwolnił Izraelitów z niewoli i nakazał pomoc w odbudowie świątyni. Nauka jasna; „aby wiedziano od wschodu słońca aż do zachodu, że beze Mnie nie ma niczego. Ja jestem Panem”.

Błądzili faryzeusze sądząc, że służąc Bogu trzeba stanąć przeciw władzy świeckiej; „czy wolno płacić podatek Cezarowi, czy nie?”. Oni obłudnie kusili, On wyjaśnił trudny problem stosunku władzy religijnej do świeckiej: „oddajcie Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga”. Nie ma tu mowy o proporcjach; „to, co się należy”.

W historii różnie bywało, na ogół „cezar” umie się upomnieć o swoje, może więc wydać się ważniejszy, a przynajmniej jego dług pilniejszy, a kontrakt z nim bardziej korzystny – odpłaca natychmiast.

Tylko „pomni przed Bogiem… na dzieło wiary, na trud miłości i na wytrwałą nadzieję” mogą iść Chrystusową drogą – służyć Bogu i ludziom. Tylko ludzie wiary widzą do końca człowieczą drogę, tylko ludzie nadziei potrafią czekać na Bożą sprawiedliwość, tylko gotowi do trudu z miłości mogą być pożytecznymi członkami rodziny człowieczej.

Skąd niepokój i podejrzenia o zdradę wobec dobrych katolików, chrześcijan? Wydaje się, że przeżywszy wiek XX znamy odpowiedź; wiara uodparnia na manipulacje, a tym samym utrudnia wszelkim totalitaryzmom „podbój dusz”. A skąd tendencja do panowania nad ludzkimi duszami? – z  wypaczonego pragnienia wielkości; „będziecie jako bogowie…”. Czy społeczeństwo ludzi głęboko wierzących, którzy mają szanse być najlepszymi obywatelami, nie jest najpewniejszym gwarantem odrzucenia wodzów patologicznych?! Nie lękajmy się, On „zwyciężył świat”! Ze spokojem i godnością oddawajmy Cezarowi i Bogu, to co należy.      
ks. M.R.
Gazetka „Ave Maria” 42/1999

Iz 45, 1.4-6
1 Tes 1, 1-5b
Mt 22, 15-21