30. Niedziela zwykła – ROK A

 „To mówi Pan…”. Izraelici mieli „przewagę” nad innymi narodami; ich Nauczycielem i Prawodawcą był Bóg; ale też – o ile ważniejsze, bardziej zobowiązujące były ich prawa! Oto niektóre z nich: „Nie będziesz gnębił i uciskał cudzoziemców… nie będziesz krzywdził wdowy i sieroty”. Jak już blisko do „cywilizacji miłości” Nowego Testamentu! Uzasadnienie jeszcze „stare”; „zapali się gniew mój i wygubię was mieczem, ale jest i perswazja, zachęta: „nie będziesz postępował jak lichwiarz”.

„Które przykazanie w prawie jest największe?”. Skończyła się już szkoła Starego Testamentu,  Nauczyciel doskonały, lecz uczniowie mało pojętni; ciągle czegoś „nie wiedzą”. W dodatku pytają „wystawiając Go na próbę”. Mistrz i Nauczyciel, nieskończony w cierpliwości, odpowiada: „Będziesz miłował Pana Boga całym sercem…”. I zaraz też: „Będziesz miłował swego bliźniego…”. Miłość, najwspanialszy talent, mamy zwrócić wpierw ku Bogu i to maksymalnie, ale także ku człowiekowi, „obrazowi i podobieństwu Boga”. „Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy”. Jan Paweł II uczył: „Nie można kochać Boga i żywić jednocześnie nienawiści do swego bliźniego… ”. To wzajemne powiązanie miłości Boga i człowieka jest „wielką nowością chrześcijaństwa”… o ile w Starym Testamencie Żydów obowiązywało przykazanie miłości swych najbliższych, o tyle Nowy Testament nadaje temu przykazaniu wymiar powszechny, przyjmując rozumienie bliźniego, które nie ma granic i rozciąga się także na nieprzyjaciół… miłość bliźniego jest postrzegana jako naśladowanie i przedłużenie miłosiernego dobra Ojca niebieskiego, który wychodzi naprzeciw potrzebom wszystkich.

„A wy, przyjmując słowo pośród wielkiego ucisku, z radością Ducha Świętego, staliście się naśladowcami naszymi i Pana… ”.

Stańmy się i my naśladowcami naszych apostołów i Pana…  

ks. M.R.
Gazetka „Ave Maria” 43/1999

Wj 22,20-26
1 Tes 1,5c-10
Mt 22,34-40